Nowa era retailu

Udział e-commerce w całym handlu detalicznym systematycznie rośnie. Szacuje się, że wartość wygenerowana przez internetowy kanał sprzedaży w 2018 roku może wynieść nawet 50 mld zł. To powoduje, że wolumen sprzedaży u większości znanych marek dynamicznie wzrasta. Zmienia się więc podejście, zarówno w kwestii postrzegania kanału e-commerce, jak i także środków przeznaczanych na infrastrukturę i rozwój platform. W Boldzie obserwujemy te zmiany praktycznie każdego dnia.

 

Jeszcze kilka lat temu, z braku wiedzy jak poruszać się w świecie e-handlu, istniało rozróżnienie między serwisem wizerunkowym i sprzedażowym. Większość naszych klientów traktowała rozwiązania e-commerce wyłącznie jako dodatek do działającego serwisu internetowego. Obecnie praktycznie każda licząca się marka traktuje platformę sprzedażową priorytetowo, a rozwiązania budujące wizerunek stanowią komplementarną jej część. Choć co roku wiele firm obwieszcza “rok mobile” to jednak, z naszych badań przeprowadzonych dla kilku klientów, jasno wynika, że nadal sprzedaż w znacznej mierze generowana jest poprzez komputery stacjonarne i laptopy. Ruch z urządzeń mobilnych sukcesywnie rośnie i nierzadko przewyższa już o kilkanaście procent ten z laptopów. Sam proces transakcji jest jednak najmniej satysfakcjonujący i jednocześnie ryzykowny z punktu widzenia konsumentów.

Rok 2018 zapowiada się na tym polu prawdziwie przełomowo. Obecnie bowiem, aby faktycznie podnieść poziom doświadczenia zakupowego w mobile, potrzebny jest dostęp do natywnych rozwiązań smartfona, co zmusza konsumenta do wykonania wielu kroków i finalnie doprowadza do zainstalowania dedykowanej aplikacji na urządzeniu mobilnym. To znacząco utrudnia budowanie dobrych doświadczeń w zakupach online. I tak zapewne byłoby jeszcze długo, gdyby tematem na poważnie nie zainteresował się gigant z Mountain View – czyli sam Google.

Progressive Web Apps (PWA) to nowe podejście do projektowania i wdrażania interfejsów, które pozwala wykorzystać w pełni możliwości urządzeń mobilnych bez potrzeby instalowania specjalnie opracowanych aplikacji. Wszystko za sprawą zaimplementowanych rozwiązań bezpośrednio w przeglądarkach internetowych. Technologię wspiera i rozwija Google (w przeglądarce Chrome), a inni gracze rynkowi Apple i Microsoft zaczynają podążać tym samym tropem. Dynamiczny rozwój PWA oznacza prawdziwe przyspieszenie (wręcz rewolucję) w sposobie komunikacji i dokonywania zakupów. Pozwoli bowiem m.in. na spersonalizowaną komunikację w centrum handlowym, kiedy konsument znajdzie się w pobliżu sklepu stacjonarnego danej marki. I to wszystko bez potrzeby skomplikowanych instalacji aplikacji dedykowanych. Takie możliwości da sama przeglądarka i dostęp poprzez nią do praktycznie każdej funkcji w smartfonie. W naszej firmie widzimy w tym znaczącą przyszłość, dlatego już na wczesnym etapie inwestujemy w rozwój w tym kierunku (we wrześniu dwóch spośród naszym programistów uczestniczyło w londyńskiej siedzibie Google w kilkudniowych warsztatach o PWA).

Drugim trendem, który jest pochodną rosnącego wpływu elektronicznego kanału sprzedaży jest wzrost znaczenia informacji produktowej i digitalizacji contentu wewnątrz przedsiębiorstw oraz potrzeba zaawansowanej dystrybucji i zarządzania zamówieniami. Pojawiają się w firmach komórki odpowiedzialne za zarządzanie informacją produktową, przygotowywane są systemy wspomagające i automatyzujące te procesy (systemy klasy PIM). Poszukiwana i testowana jest formuła prezentacji produktów w internecie, nierzadko stojąca w zupełnej sprzeczności ze standardami wypracowanymi w merchandisingu offline. Podobnie sprawa ma się z zarządzaniem zamówieniami. Omnichannel spowodował, że dostarczamy konsumentom nierzadko asortyment z bardzo różnych kolekcji, a przez to magazynów. Co powoduje, że przy dużych wolumenach proces kolekcjonowania, “pickowania”, wysyłania i obsługi zwrotów staje się wyzwaniem. Konsumenta bowiem nie interesuje, że w zamówieniu miał produkty z kilku magazynów, że odbioru chce dokonać w jakimś konkretnym salonie, a zwrócić być może w jeszcze innym, albo odesłać do centrali. Należy więc się spodziewać, że rok 2018 będzie rokiem wdrażania coraz częściej systemów OMS (Order Management System), które będą współpracowały z ERP, WMS, platformą e-commerce i kurierami, w celu budowania lepszego doświadczenia zakupowego i obniżania kosztów obsługi zamówień.